sobota, 23 lutego 2008

Remonte Tempranillo 2003 - TAK

Kraj: Hiszpania (Navarra)

Barwa: czerwone

Smak: wytrawne

Szczep: tempranillo

Rocznik: 2003

Cena: 23 PLN (Miki)

Opis: Próbowałam, z ciekawości, zgooglować Remonte, ale w necie to wino po prostu nie istnieje. Wygląda na to, że nie jest to trunek znany gdziekolwiek poza Białostockimi sklepami. Dlaczego zatem nie mamy problemu z jego zakupem? Bo dystrybutor jest na Ciołkowskiego! Tak! To jedno z tych win, które z Hiszpanii przyeżdża bezpośrednio do naszego małego zakątka...

Słodki wiśnowy zapach, z nutą pomorańczy. W smaku bardzo delikatne - "wytrawne" to kategoria przypisana zdecydowanie na wyrost. Lekkie i owocowe. Koniecznie do zdekantowania - po przelaniu do karafki w butelce zostawiliśmy sporo osadu. Generalnie bardzo fajne. Dobrze jest takie mieć w zapasie, bo wydaje mi się, że powinno podpasować nawet nie-smakoszom :)

Remonte zdecydowanie pobudza kreatywność. Przyjaciółka wpadła na pomysł, żeby zmieszać je z likierem czekoladowym, którym polewałyśmy lody. Ależ to było przepyszne! Zupełnie jak czekoladki Mon Cheri!!! Ale, dzieci, nie róbcie tego w domu... Tego typu eksperymenty nieodmiennie kończą się nieuleczalną migreną dnia następnego....

Wino towarzyszyło nam w kobiecych rozmowach o kobiecych sprawach. O relacjach matka-córka konkretnie. O naszych matkach, o ich relacjach z ich matkami, o naszych córkach (no nie do końca "naszych", bo w końcu ja nie mam)... O tym jak zmienia się podejście kobiet do macierzyństwa wraz z wiekiem. O tym jak matki starają się na starość naprawić błędy z lat młodości i o tym jak różnie reagują na takie działania ich, dorosłe już, córki. Padło wiele mądrych wniosków i jeszcze więcej pytań bez odpowiedzi. Zasnęłam upojona dobrym winem i wciągającą rozmową - śniłam, że kupujemy razem z mamą wielkie kapelusze. Sigmund Freud, analyze this!

2 komentarze:

Paweł Stempniak pisze...

ech! Remonte! Dooobre jest!
Swoją drogą ilustrować wino obrazkiem, które kojarzy się ze smakiem trunku to może dobry pomysł. Porusza wyobraźnię! A jak!

Ale z tymi kapeluszami to pojechałaś ;)

Marta M. pisze...

Fakt pojechałam :) Ale serio, taki właśnie miałam pojechany sen - wielgachne, bezsensowne, niepraktyczne kapelusze. Jak często śnią Ci się tak absurdalne rzeczy? Coś musi być w tym Remonte...